W sobotę swoje trzecie spotkanie ligowe w Lidze Okręgowej rozegrali seniorzy Miejskiego Klubu Sportowego Karolina Jaworzyna Śląska.
Nasz zespół przed własną publicznością podejmował Włókniarz Kudowę Zdrój. W tym spotkaniu lepsi okazali się gracze z Jaworzyny Śląskiej, którzy pokonali rywali 4:2.
Bramki dla MKS Karolina zdobyli: Ignatowicz, Ptak, Jagieła i Pająk.
MKS Karolina: Górski – Borowy (52′ Krawczyk), D. Tymcik, M. Łucyk, Jagieła – Adamowicz (60′ Laskowski), Ptak (90′ Okarmus), B. Tymcik, Kurzeja, Putaj (60′ Schmidt)- Ignatowicz (90′ Pająk).
Pierwsza połowa spotkania to lekka przewaga naszego zespołu. Dogodnych sytuacji nie wykorzystali Borowy oraz Ignatowicz. Zespół z Kudowy Zdrój nie zagrażał naszej bramce.
Druga część meczu fatalnie się rozpoczęła dla naszego zespołu. W 50. minucie spotkania goście mają rzut rożny, gola strzałem głową zdobywa Zabłocki, nasz kapitan wybija piłkę minimalnie za linii bramkowej i sędzia główny wskazuje na środek boiska. W 60 minucie spotkania nasz zespół przegrywa już 2:0. Po szybkiej kontrze bramkę zdobywa Myrdacz. Nasz zespół po stracie drugiego gola starał się atakować, ale skuteczni w obronie byli gracze Włókniarza. W 77. minucie po jednym z ataków MKS Karolina dostaje rzut karny po zagraniu ręką przez jednego z zawodników gości. Do rzutu karnego podchodzi nasz kapitan Mateusz Ptak, bramkarz z Kudowy wyczuł intencje naszego zawodnika, ale nie zdołał obronić tego uderzenia. Pięć minut później wyrównującą bramkę zdobywa grający trener Grzegorz Ignatowicz, który po dośrodkowaniu z rzutu rożnego uderza głową obok bezradnego Turkiewicza. W 87. minucie meczu po rajdzie lewą strona boiska w pole karne wbiega Jagieła i uderza lewą nogą w samo okienko bramki i pierwszy raz w tym meczy wychodzimy na prowadzenie. W doliczonym czasie gry wynik ustala 16-letni Oliwier Pająk, który wykorzystał nieporozumienie obrońcy i bramkarza gości i wpakował piłkę do pustej bramki. Chwilę później sędzia zakończył to spotkanie.
[standings league_id=14]
zdjęcie: fanpage Włókniarza Kudowa Zdrój





